Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Marecki z miasteczka . Mam przejechane 61712.22 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.81 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 217273 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Marecki.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 22.90km
  • Czas 01:10
  • VAVG 19.63km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Temperatura 8.0°C
  • Kalorie 513kcal
  • Podjazdy 70m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Polna okolica

Wtorek, 3 listopada 2026 · dodano: 03.11.2026 | Komentarze 1

Dziś klasyczna polna trasa przez Gajec, Drzeńsko, Kowalów i Lubiechnię Wielką. Nareszcie dzień z większą ilością słońca. Niestety towarzyszył temu chłodny, przenikliwy wiatr. Mimo dwóch polarów nie rozgrzałem się przez całą trasę. Dorzucam parę kadrów. 

Pole faceli i kościół w Sułowie
Pole faceli i kościół w Sułowie © Marecki

Nastawnia pod Kowalowem
Nastawnia pod Kowalowem © Marecki

Polny widok z drogi na Lubiechnię Wielką
Polny widok z drogi na Lubiechnię Wielką © Marecki

Kościół św. Katarzyny w Rzepinie
Kościół św. Katarzyny w Rzepinie © Marecki


Kategoria 0-25 km


  • DST 28.90km
  • Czas 01:34
  • VAVG 18.45km/h
  • VMAX 29.10km/h
  • Temperatura 7.0°C
  • Kalorie 686kcal
  • Podjazdy 132m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienny Starków

Poniedziałek, 2 listopada 2026 · dodano: 02.11.2026 | Komentarze 3

Dojazd do Starkowa lasami, powrót polami przez Sułów, Drzeńsko i Gajec, choć w końcówce trasy znów skręciłem do puszczy. Dzień ciemny, niezbyt ciepły. Od 8 stopni na starcie, do 6 stopni miejscami w gęściejszych lasach. Trzeba będzie się chyba niedługo przeprosić z rękawiczkami. Nie było specjalnie co fotografować przy tej ciemnicy,  no ale coś tam dorzucam żeby wpis nie był golas.


Między Starkowem a Sułówem
Między Starkowem a Sułówem © Marecki

Fragment Puszczy Rzepińskiej między Gajcem a Rzepinem
Fragment Puszczy Rzepińskiej między Gajcem a Rzepinem © Marecki


Kategoria 25-40 km


  • DST 22.80km
  • Czas 01:10
  • VAVG 19.54km/h
  • VMAX 33.80km/h
  • Temperatura 10.5°C
  • Kalorie 534kcal
  • Podjazdy 128m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienne jeziora

Sobota, 31 października 2026 · dodano: 31.10.2026 | Komentarze 1

Całkiem niezły pogodowo był dziś dzień. 10-11 stopni, zero wiatru, o dziwo jakieś przejaśnienia, choć bardziej nazwałbym to niebieskimi dziurami na szarym niebie. Zamiast kręcić znów na Gajec, przeskoczyłem nad Autostradą A2 i pojechałem na Rzepinek, stamtąd jeszcze kolorowymi lasami dojechałem do Nowego Młyna i dalej nad trzy jeziora rynnowe w Puszczy Rzepińskiej : Linie, Głębiniec i Oczko. O ile to pierwsze regularnie zaliczam, pozostałe leżą nieco z boku. Prawdę powiedziawszy z rok nad nimi nie byłem. Niestety przez suszę hydrologiczną i coraz niższy poziom wód gruntowych, poziom obydwu akwenów spada na łeb, na szyję.
Był dziś też epizod grzybowy, jeden napuchnięty kozak, ale go nie zabierałem. Kilka jesiennych kadrów.

Jesienna Puszcza Rzepińska
Jesienna Puszcza Rzepińska © Marecki

Nieco mokrawy Koźlarz babka
Nieco mokrawy Koźlarz babka © Marecki

Wysychające Jezioro Głębiniec
Wysychające Jezioro Głębiniec © Marecki

Z Jeziora Oczko robi się sadzawka
Z Jeziora Oczko robi się sadzawka © Marecki

Kolorowa Puszcza Rzepińska
Kolorowa Puszcza Rzepińska © Marecki

Rzadko na stravie mam jakieś rekordy, ale dziś na szutrowej leśnej drodze na odcinku niecałych 2km rozbujałem się i wyszedł mój rekord na tym segmencie. Jak na 105 kilogramowego grubasa jeżdżącego na 17 kilogramowym trekkingu z sakwami ważącymi kolejne 3-4 kilogramy chyba nieźle. Przy okazji był to też test kolana, które chyba wróciło do normy bo ani razu nie zaprotestowało.




Kategoria 0-25 km


  • DST 22.70km
  • Czas 01:30
  • VAVG 15.13km/h
  • VMAX 28.00km/h
  • Temperatura 9.0°C
  • Sprzęt Kross Trans Siberian
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście

Piątek, 30 października 2026 · dodano: 31.10.2026 | Komentarze 0

Druga część zakupowa z października. Kursów na miasto było pięć. W związku z kilkoma awariami krossa trans, przełożyłem na tę część miesiąca sakwy na zakupy do krossa Siberian. Cieszy też fakt że kolano wróciło już do 90% dawnej sprawności i przestało dawać o sobie znać nawet na podjazdach. Pogoda to stopniowe przechodzenie z ciepłej słonecznej jesieni, w pogodę taką już szarą i bardziej listopadową.
Rudzik z ogrodu dla kontrastu. W sumie nie mam już co na nim robić poza zgrabieniem liści i zabraniem krzeseł. Oczko z nową folią zabezpieczyłem kamieniami, postawiłem też kij dla ptaków do kąpieli. 


Rudzik w moim ogrodzie
Rudzik w moim ogrodzie © Marecki


Kategoria Miasto


  • DST 27.20km
  • Czas 01:29
  • VAVG 18.34km/h
  • VMAX 31.20km/h
  • Temperatura 8.5°C
  • Kalorie 658kcal
  • Podjazdy 88m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienna okolica

Czwartek, 29 października 2026 · dodano: 29.10.2026 | Komentarze 3

Zapowiadali dziś u mnie poranne mgły i następnie przebicie się przez nie słońca w okolicach poobiednich. Słońce pokazało się może na pięć minut, po czym nadciągnęła szarość, która pod koniec trasy zamieniła się w mgiełkę opadową. Mimo wszystko jechało mi się całkiem nieźle, choć po zmianie czasu o 16 w lesie to już półmrok, a zwłaszcza w takie szare dni. Trochę pojeździłem po polach, więcej po puszczy i wróciłem do domu. Wczoraj mocno wiało, ale liście jeszcze dzielnie się trzymają. Zamiast prognozowanych 12 stopni, miałem ich 8, może 9. Sezon na zgniłki pogodowe uważam za otwarty. Zapomniałem dodać że wpadły mi dwa małe kwadraty.

Jesienna wyspa na faceliowym morzu
Jesienna wyspa na faceliowym morzu © Marecki

Pod Gajcem na złoto
Pod Gajcem na złoto © Marecki


Kategoria 25-40 km, Kwadraty


  • DST 29.40km
  • Czas 01:43
  • VAVG 17.13km/h
  • VMAX 30.70km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Kalorie 730kcal
  • Podjazdy 127m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Złota Polska Jesień

Wtorek, 27 października 2026 · dodano: 27.10.2026 | Komentarze 6

Co za pechowy miesiąc. 
Najpierw 10 dni zmagania się z kontuzją kolana, a ostatnie 6 dni z awariami. Jak już wymieniłem kasetę, łańcuch, kółka od przerzutki, nowe pedały, to uporałem się z odwiecznym problemem cykania w moim rowerze. W życiu bym nie przypuszczał że rura podsiodłowa może wytrzymać tyle na pęknięciu. Tak, pękła mi na centymetrowej długości rura podsiodłowa wożąca moje ponad stukilowe cielsko, a mimo tylu kilometrów nie rozsypała mi się. Wymieniłem ją i jakby nowy rower. Cichy jak mysz pod miotłą. Dziś piękny dzień z którego skorzystałem jadąc sobie w podbiskupicką, niestety powycinaną już mocno - buczynę. Grzyby które widziałem czarne i podmarznięte. Raczej po sezonie. Kiepskim, bo przede wszystkim suchym. Między 14 a 12 stopni.

Buczyna za Nowymi Biskupicami
Buczyna za Nowymi Biskupicami © Marecki

Jesienne Jezioro Sułek
Jesienne Jezioro Sułek © Marecki

Końcówka października w Puszczy Rzepińskiej
Końcówka października w Puszczy Rzepińskiej © Marecki


Kategoria 25-40 km


  • DST 21.30km
  • Czas 01:05
  • VAVG 19.66km/h
  • VMAX 29.60km/h
  • Temperatura 14.0°C
  • Kalorie 478kcal
  • Podjazdy 63m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przez Sułówek

Środa, 21 października 2026 · dodano: 21.10.2026 | Komentarze 9

Takiego festiwalu awarii rowerowych jak wczoraj, to nie miałem chyba nigdy.
Rano schodzę do garażu - flak w przednim kole, okazało się że dętka przetarła się przy wentylu, a już się bałem że schwalbe przebite, ale nie. Zmieniłem dętkę. Jadę do sklepu, coś mi cyka, wracam, jebnięta szprycha w tylnym kole. Zmieniłem od razu koło, bo mam zawsze dwa zapasowe. Przy okazji wymieniłem kółka do przerzutki, a także zmieniłem kasetę i łańcuch, bo obecny zaczął mi już delikatnie skakać. Zrobiłem, jadę, coś strzela, aż zakląłem po nosem, okazało się że walnął po trzech latach prawy pedał. A to wszystko w przeddzień najładniejszego dnia w tym tygodniu. 

Dziś wykręciłem 21 km, ale jutro jestem zmuszony do jazdy na drugim trekkingu, bo pedał rozpadł się na dobre. No i dalej coś strzela.

Jesienna droga do Sułówka
Jesienna droga do Sułówka © Marecki


Kategoria 0-25 km


  • DST 31.50km
  • Czas 01:51
  • VAVG 17.03km/h
  • VMAX 33.00km/h
  • Temperatura 13.5°C
  • Kalorie 774kcal
  • Podjazdy 137m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienno - grzybowy Maczków

Sobota, 17 października 2026 · dodano: 17.10.2026 | Komentarze 7

Jako że mamy połowę października, postanowiłem pojechać do Maczkowa, pod swoje ulubione jesienne drzewo. W tym roku aż tak się nie przebarwia jak w zeszłym, choć chcę mu dać jeszcze z tydzień szansy i niewykluczone że odwiedzę je ponownie. Zanim jednak tam dojechałem na drodze dostrzegłem leżącego półmetrowego zaskrońca. W ogóle się mną nie przejmował. Następnie przejechałem obok ruin bramy osady Grodno. Kolejny raz zajrzałem za Grzybami, ale to już w Puszczy za Maczkowem. Nazbierałem 8 prawdziwków, tyle samo kozaków, z 20 małych podgrzybków i kilka zajączków. Pogoda w miarę upływu czasu coraz bardziej się psuła, aż zrobił się w lesie półmrok i wróciłem do domu. Ciepło, szaro, ale akurat to drugie ułatwia grzybobranie.

Kilka fotek

Zaskroniec zwyczajny
Zaskroniec zwyczajny © Marecki

Półmetrowy zaskroniec
Półmetrowy zaskroniec © Marecki

Ruiny Osady Grodno
Ruiny Osady Grodno © Marecki

Moje ulubione jesienne drzewo
Moje ulubione jesienne drzewo © Marecki

Ilanka w Maczkowie
Ilanka w Maczkowie © Marecki

Zdrowy, duży prawdziwek
Zdrowy, duży prawdziwek © Marecki

Śliczny prawdziwek z Puszczy Rzepińskiej
Śliczny prawdziwek z Puszczy Rzepińskiej © Marecki

Mały, lekko obsypany piaskiem borowik
Mały, lekko obsypany piaskiem borowik © Marecki

Przecinam szutrem brukowany śródlesny dukt
Przecinam szutrem brukowany śródlesny dukt © Marecki




Kategoria 25-40 km


  • DST 28.50km
  • Czas 01:44
  • VAVG 16.44km/h
  • VMAX 28.20km/h
  • Temperatura 18.5°C
  • Kalorie 729kcal
  • Podjazdy 100m
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Jesienna okolica

Piątek, 16 października 2026 · dodano: 16.10.2026 | Komentarze 3

Kontynuuję powrót po delikatnej kontuzji. Dziś ponownie się przejechałem, tym bardziej że warunki były przecudowne. Blisko 19 stopni, dużo słońca i coraz więcej Złotej Polskiej Jesieni. Po zaliczeniu lasami Sułowa, wróciłem z lekką opcją grzybową kręcąc się po Puszczy za Gajcem. Zaliczając pewne drogi dołożyłem pięć małych kwadratów. Cieszy coraz mniejszy dyskomfort w kolanie. Zwiększyłem także kilometraż względem wczorajszego dnia.

Kilka jesiennych fotek oraz fragment z kwadratami.

Faceliowy słonecznik
Faceliowy słonecznik © Marecki

Złota Polska Jesień
Złota Polska Jesień © Marecki

Złota Polska Jesień
Złota Polska Jesień © Marecki



Kategoria 25-40 km, Kwadraty


  • DST 22.00km
  • Czas 01:25
  • VAVG 15.53km/h
  • VMAX 27.00km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Sprzęt Kross Trans 5.0
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po mieście (kontuzja kolana)

Czwartek, 15 października 2026 · dodano: 15.10.2026 | Komentarze 5

Polowa miesiąca stricte zakupowego. Wykręcone głównie w pierwszym tygodniu miesiąca, gdyż od dziesięciu dni walczę z kontuzją kolana. Nie jest groźna, ale za to upierdliwa, zwłaszcza przy jeżdżeniu bardziej siłowym. Kończę leczenie i jest dużo lepiej. Październik niestety będzie kiepski rowerowo. Może kilka wypadów na grzyby się trafi.


Kategoria Miasto